Człowiek nie może żyć – 12.08.2015
Człowiek nie może żyć, nie wiedząc, po co żyje.
/Gustaw Herling-Grudziński/
Człowiek nie może żyć, nie wiedząc, po co żyje.
/Gustaw Herling-Grudziński/
Ludzie są jak rzeki.
Woda we wszystkich jednakowa,
ale rzeka może być wąska,
bystra, szeroka, spokojna, leniwa, ciemna, mętna, czysta.
Tak samo jest z ludźmi.
/Lew Tołstoj/
Obóz koncentracyjny Stutthof
W okresie od 2 września 1939 r. do 9 maja 1945 r. we wsi Stutthof istniał niemiecki obóz koncentracyjny, pierwszy z założonych poza granicami III Rzeszy. Podczas 2077 dni funkcjonowania osadzono w nim około 110 tysięcy więźniów z 25 krajów. Najwięcej Polaków, Żydów i Rosjan, spośród których 65 tysięcy poniosło śmierć w wyniku złych warunków bytowych, pracy ponad siły, głodu, chorób, a także na skutek eksterminacji.
Aufstehen! (wstawać!) od tego słowa w języku niemieckim rozpoczynał się dzień w obozie. Na wykonanie takich czynności jak: ubranie się, mycie, zasłanie łóżek, spożycie śniadania więzień miał niewiele czasu. Po śniadaniu więźniowie ustawiali się do rannego apelu na placu obozowym. Trwał on krótko, ponieważ chodziło o jak najszybsze odprawienie więźniów do pracy. Praca trwała od 9 do 13 godzin. Na terenie obozu pozostawali tylko zatrudnieni w obozowych zakładach i komandach pracy oraz nowi więźniowie przebywający na kwarantannie, z którymi blokowy aż do pory obiadowej ćwiczył musztrę.
(…) Łatwiej by się pojęło to, gdyby widziano szkielet 34-letniej kobiety, która ważyła tylko 19 kg. Któryż lekarz na świecie mógłby pojąć, że do szpitala szło się z obawą otrzymania zastrzyku, po którym nikt już nie wstawał. Jak mógłby on uwierzyć, że chorzy obozu mieli codziennie przed sobą dymiące kominy krematorium i szubienice (…).
W czasie lata w upalne dni każdy miał spuchniętą głowę, powodem był brak nakrycia głowy (…). Wyrazem szczególnie diabelskiego charakteru, gdyż inaczej tego nazwać nie można był zwyczaj SS przesyłania krewnym polskich więźniów, urny z prochami zmarłego w Stutthowie więźnia. Krewni mieli możliwość, za nadesłaniem 15 marek i przez skierowanie do Komendantury odpowiedniej prośby, aby otrzymać prochy swego zmarłego-członka rodziny. Każdy ze zmarłych lub zamordowanych (…) był spalony wraz z 12 innymi więźniami (trupami) w piecu krematoryjnym. W piecach tych spalano również zdechłe króliki, psy, czy zawszoną odzież. Popiół wyrzucano na wielką kupę. Gdy przyszło zamówienie na urnę z prochami, wtedy nasypywano szuflę popiołu z tej kupy do małego pudełka i rodzina ,,otrzymywała szczątki” swego zmarłego (…).
Więcej na ten temat informacji i obrazów znajdziecie w pozycji Jeśli ludzie zamilkną, głazy mówić będą. Historia w obrazach, pod red. Piotra Tarnowskiego, Wydawnictwo: Muzeum Stutthof w Sztutowie 2009 oraz we wzruszającym stenogramie zeznania, /Co się działo w Stutthofie/ jakie przed Komisją do Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce złożył w 1946 roku były więzień obozu koncentracyjnego Stutthof Aldo Coradello.
Zdjęcia: Joanna Wieczorek
Cała chwała świata mieści się w ziarenku zboża.
/José Martí/
———————————————————————————————————————————————–
Z czego bowiem jesteś niezadowolony? Z przewrotności ludzi? Zastanowiwszy się raz jeszcze nad tym – co jest rzeczą rozstrzygniętą – że stworzenia rozumne istnieją dla wzajemnej pomocy i że wyrozumiałość jest częścią sprawiedliwości, i że ludzie błądzą wbrew swej chęci, i nad tym ilu to ludzi zmarło i w proch się rozsypało, którzy ze sobą nawzajem walczyli, nawzajem podejrzewali, nienawidzili, szli z sobą na noże – o tym pomyśl i odpocznij wreszcie!
/Marek Aureliusz – Rozmyślania/
———————————————————————————————————————————————-
Na końcu polskiej strefy Mierzei Wiślanej, około 4 km od granicy państwowej Polski i Rosji leży stara wieś rybacka mająca również charakter letniskowy. Jej nazwa Nowa Karczma pochodzi od istniejącej tu w średniowieczu karczmy, powstałej dzięki przywilejowi z 1429 r. nadanemu karczmarzowi Hannosowi przez komtura krzyżackiego Henryka Holta. Około 1600 r zbudowano tu pierwszy kościół. Do dzisiaj zachował się cmentarz mennonicki z XVIII wieku.
Z biegiem czasu osada kilkakrotnie zmieniała swoje położenie. Przyczyną tego były wędrujące wydmy, ruchome piaski zasypujące systematycznie zabudowania wsi. Ostatnia taka migracja miała miejsce w 1825 roku. Nie przeszkodziło to jednak w rozwoju osady.
———————————————————————————————————————————————–
Parafia Matki Bożej Gwiazdy Morza w Krynicy Morskiej została erygowana we wrześniu 1992 r. Od grudnia 1996 prowadzona jest przez Księży Michalitów.
———————————————————————————————————————————————-
———————————————————————————————————————————————–
———————————————————————————————————————————————
Piaski to niezwykłe miejsce, gdzie niebo dotknęło ziemi. Przez dobę w turystycznej miejscowości gościła figura św. Michała Archanioła z Cudownej Groty Objawień na Górze Gargano.
Zdjęcia: Joanna Wieczorek
Źródło: http://www.mierzeja.pl/krynica-morska-piaski.html; elblag.gosc.pl/doc/2605432.Sw-Michale-Archaniele-slyszales-szum-morza
———————————————————————————————————————————————–
(…) W jaki sposób ukażecie tych, których wyrzuty sumienia są już większe od ich występków? Czyż wyrzuty sumienia nie są sprawiedliwością, wymierzoną przez to samo prawo, któremu tak chętnie służycie?
Jednak nie możecie obciążyć wyrzutami sumienia niewinnego ani oswobodzić od nich serca winowajcy. Same z siebie będą one wołać w nocy, aby ludzie ocknęli się i przypatrzyli sobie.
A wy, co chcielibyście pojąć sprawiedliwość, jak tego dokonacie, jeśli nie spojrzycie na wszystkie uczynki w pełnym świetle? Wtenczas dopiero zrozumiecie, że człowiek prosto stojący lub upadły jest tym samym człowiekiem tkwiącym w półmroku pomiędzy nocą swego pigmejowskiego ja a dniem swego ja boskiego. I że kamień węgielny świątyni nie jest położony wyżej niż najniższy kamień u jej podstawy (…).
/Khalil Gibran Prorok/
Wielbłądzi Grzbiet (pot. Wielbłądzi Garb) – najwyższy szczyt Mierzei Wiślanej i najwyższa stała wydma w Europie o wysokości 49,5 m n.p.m.. To jedyny naturalny punkt na Mierzei, z którego widać równocześnie Zatokę Gdańską i Zalew Wiślany.
Widok z wieży
——————————————————————————————————————————————–
———————————————————————————————————————————————
Wielbłądzi Garb leży na północno-wschodnim krańcu Krynicy Morskiej, tuż przy żółtym szlaku turystycznym, około czterdzieści minut marszu z centrum miejscowości. Po wyjściu z Krynicy Morskiej w kierunku Nowej Karczmy ulicą Gdańską, znaki szlaku skręcają w prawo, w stronę Zalewu Wiślanego, którego brzegiem prowadzą przez kilkaset metrów.
Następnie dróżka wspina się na niewielką przełęcz, skąd stumetrowej długości ścieżka prowadzi na sam szczyt.
Zdjęcia: Joanna Wieczorek
Źródło informacji: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielb%C5%82%C4%85dzi_Grzbiet
———————————————————————————————————————————————