Pani Zima w niełasce?-16.02.2015
*************************************************************************************************************************
*************************************************************************************************************************
Składniki:
1 kg mąki, 10 jaj (7 całych i 3 żółtka), 10 dag drożdży, 20 dag masła lub margaryny, 1 szklanka ciepłego mleka, 1 łyżeczka soli, 20 dag cukru, olejek rumowy lub arakowy, 1/2 cukru wanilinowego, 4 łyżki spirytusu, 1 jabłko, 1,5 kg smalcu lub 1,5 l oleju do smażenia, marmolada lub róża, cukier puder.
Wykonanie:
Mąkę przesiać, dodać sól. Drożdże rozmieszać z 1/2 szklanki mleka i łyżką cukru, pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Jaja ubić z cukrem na puszystą masę, dodać cukier wanilinowy. Do mąki dodać ubite jaja, wyrośnięte drożdże, olejek, 3 łyżki spirytusu i wymieszać, następnie dodać ciepłe mleko. Ciasto dobrze wyrobić – aż będzie odklejało się od ręki, na koniec dodać bardzo miękką, ale nie roztopioną margarynę (lub masło) i dalej wyrabiać, aż cała wchłonie się w ciasto. Następnie ciasto pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym pomieszczeniu.
Wyrośnięte ciasto wykładać porcjami na podsypaną mąką stolnicę, rozwałkować i wykrawać szklanką krążki. Na środek krążka nałożyć marmoladę i skleić brzegi do środka, położyć na podsypaną mąką deskę klejeniem na dół i pozostawić do wyrośnięcia.
Do szerokiego rondla wlać olej (ew. włożyć smalec) i 1 łyżkę spirytusu, rozgrzać, dać jabłko (może być w całości) i chwilę je smażyć. Następnie jabłko wyrzucić, a wkładać wyrośnięte pączki i smażyć je kolejno po obu stronach pod przykryciem. Gdyby rondel był zbyt niski, należy przykryć go miską, aby pączki miały dużo przestrzeni. Przed podaniem pączki posypać cukrem pudrem lub polukrować.
Potwierdzam najlepsze domowej roboty:)
/Źródło: Jolanta Marszałek/Niedziela Ogólnopolska 6/2007 , str. 39
Wędrówką jedną życie jest człowieka;
Idzie wciąż,
Dalej wciąż,
Dokąd? Skąd?
Dokąd! Skąd?
Dokąd! Skąd?
/Edward Stachura/
**************************************************************************************************************************
Dla tych, których kocham najbardziej pod słońcem:)
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
/1 List do Koryntian/
…ten, kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami.
/Carlos Ruiz Zafón ,,Cień wiatru”/
A wie pan co jest najlepszego w złamanym sercu? (…) Tak naprawdę można je złamać tylko raz. Reszta to ledwie zadrapania /Carlos Ruiz Zafón ,,Gra anioła”/
Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu
/Blaise Pascal/
************************************************************************************************************************
Una notte di sudore
sulla barca in mezzo al mare
e mentre il cielo si imbianca gi?,
tu guardi le tue reti vuote.
Ma la voce che ti chiama
un altro mare ti mostrer?
e sulle rive di ogni cuore,
le tue reti getterai…
https://www.youtube.com/watch?v=6DYAaUYVYpI
Ptaszek siedzi w klatce.
Ptaszek wychodzi z klatki.
Ptaszek chodzi po klatce.
Ptaszek fruwa nad klatką.
Ptaszek wchodzi do klatki.
Ptaszek bije skrzydłami o klatkę.
Ptaszek siedzi przy klatce.
Ptaszek trzyma łapki na klatce.
Ptaszek wychodzi za klatkę.
Biedny ptaszek.
/Julian Kornhauser, Widok na jezioro. Wiersze z lat 1972-2007, Kraków 2009/
Po pierwsze przyjaciele.
A poza tym:
Chcieć niezbyt wiele.
Wyzwolić się z kultu młodości.
Cieszyć się pięknem.
Nie dbać o sławę.
Wyzbyć się pożądliwości.
Nie mieć pretensji do świata.
Mierzyć siebie swoją własną miarą.
Zrozumieć swój świat.
Nie pouczać.
Iść na kompromisy ze sobą i światem.
Godzić się na miernotę życia.
Nie szukać szczęścia.
Nie wierzyć w sprawiedliwość świata.
Z zasady ufać ludziom.
Nie skarżyć się na życie.
Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.
/Leszek Kołakowski/