Strona główna » Moje wędrowanie w obiektywie » Gestapowska agentura na Suwalszczyźnie 1939-1944 – 25.07.2014

Gestapowska agentura na Suwalszczyźnie 1939-1944 – 25.07.2014

DSC_0838Takie miejsca zawsze są dla mnie szczególne. Bardzo bogata i obszerna historia Polski obfituje zarówno w piękne zwycięstwa jaki smutne porażki. Dla upamiętnienia najważniejszych wydarzeń pozostających na kartach historii powstają Miejsca Pamięci Narodowej.

Stanowią one szczególny wyraz pamięci o postaciach i wydarzeniach zajmujących ważne miejsce w historii Narodu i Państwa Polskiego. Cieszy me serce, gdy pomnik jest zadbany i pamięć ludzi, którzy oddali życie za Ojczyznę nie gaśnie …

———————————————————————————————————————————————–

W żwirowni …

(…) W czasie gdy na Franciszka Wysockiego gromadzono obciążające dowody i meldunki, on sam pracował bardzo gorliwie. 11 lutego 1944 spotkał na drodze poszukiwanego przez Niemców Antoniego Wowaka. W rozmowie Antoni Wowak wspomniał, że idzie do Michała Walczaka ps. ,,Stary” zamieszkałego w Krejwincach, gdzie będzie się ukrywał trzy dni, a później poszuka innego domu. Jeszcze tego samego dnia gestapowcy z żandarmerią otoczyli dom Walczaka i zapytali, gdzie jest Antoni Wowak.

DSC_0841Michał Walczak odpowiedział, że nikt taki do niego nie przyszedł. Zirytowany pewny Niemiec odparł, że Wowak przyszedł dziś rano i zostanie na trzy dni. Przeprowadzona rewizja dała wynik znaleziono Wowaka i ukrytą przy nim broń, pistolet marki ,,Hispan”. Razem z Wowakiem aresztowano Michała Walczaka ps. ,,Stary”. Walczak był aktywnym członkiem AK. Obu przewieziono do gestapo na przesłuchanie. W czasie przesłuchania torturowany Antoni Wowak przyznał się, że w swoim gospodarstwie ma dwa karabiny francuskie berthiera. Skutego przywieziono na miejsce ukrycia broni. Zawieszono mu na szyi dwa znalezione karabiny i zrobiono zdjęcie. Niemiec po zrobieniu zdjęcia wygłosił łagodną mowę do Antoniego Wowaka, że może liczyć na łaskę jeśli wyda członków A.K i inną ukrytą broń. Pozwolił również prowokacyjnie na rozmowę na osobowości z żoną, liczył, że skłoni ona Antoniego Wowaka do wydania nazwisk.

DSC_0840W rozmowie żona zapytała cicho męża, kto wiedział, że był on u Walczaka, odpowiedział że wiedział tylko Franciszek Wysocki.
Gestapo Antoniego Wowaka mimo tortur nie złamało, nie zdradził żadnych nazwisk, i szczegółów ukrycia broni. Został publicznie powieszony 30.04.1944 we wsi Podnowinka razem z Michałem Walczakiem ps. ,,Stary”, Karłowiczem Edwardem ps. ,,Leśnik”, Józefem Jakubowskim, ps. ,,Sokół”, Karpowiczem Władysławem, Nowakiem Antonim, Hipolitem Zarębą i Milewskim Józefem z Frącek. Wszystkich straconych pochowano w żwirowni (…).

Fragment artykułu: Gestapowska agentura na Suwalszczyźnie 1939-1944. Rola i skutki przygotowanego przez  Mirosława Surmacza z Suwalskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii. Więcej informacji na stronie: http://ojczyzna-suwalszczyzna.pl

Zdjęcia: Joanna Wieczorek

———————————————————————————————————————————————-

Moje wędrowanie w obiektywie

Brak komentarzy to “Gestapowska agentura na Suwalszczyźnie 1939-1944 – 25.07.2014”

Leave a Reply

(required)

(required)