Wciąż przed siebie – 6.08.2015
6 sierpnia 2015
Dom zamykam na słowo honoru
Klucz zostawiam obok – pod kamieniem
I nie spowiadając się nikomu
Za słońcem idę – prosto przed siebie
W domu kawki rozsiadły się po kątach
W rynnach wróble mają swe sejmiki
Wynająłem dom moim lotnym braciom
Znowu jestem takim całkiem nikim
Woda w potoku skacze po kamieniach
Jest zimna i taka radosna
Poziomka modli się z wypiekami na twarzy
I nic więcej – tylko tu zostać.
/A. Ziemianin Wciąż przed siebie/

Brak komentarzy to “Wciąż przed siebie – 6.08.2015”