Już rozległymi polami, łąkami kroczy jesień – 10.11.22r.
Już rozległymi polami, łąkami kroczy jesień. Gdzie swój urok rzuci, tam wnet spadają liście z drew i wieje jesienny wiatr. Wieje, szumi i śpiewa prawiąc baśń o minionych pokoleniach. O czasach przeszłych, o Polsce sławnej w ,, złotym wieku”. Przyroda słucha tej baśni, jak zaklęta. Wiatr zaś gwarzy, czasem dla zabawy podrywa z ziemi zeschnięte liście w rytm walczyka. Czai się dookoła monotonność. Stare, omszałe dęby, jodły, sosny, buki, które pamiętają koronację królów polskich, wieki potęgi Polski, stoją teraz…bez dźwięku i życia. Ileż one mogłyby nam powiedzieć… Niestety, jakaś zła pani odebrała im mowę. Gwarzą one jednak swych liści szelestem i biadają nad losem swoim. Ziemia, po których kroczyły stopy ludzi sławnych i wielkich, która była zroszona krwią niewinnych, leży dziś martwa, nieczuła… A może śpi i śni o dziejach minionych? Rzeki szemrzą swą pieśń codzienną, ponurą, trwożliwą. Cała przyroda jest w smutku i jakby narzekała: ,,zła i niedobra jesieni”! Nawet słońce świeci bez uśmiechu i patrzy smutno na krajobraz okrutnej jesieni. Na szczęście tylko do wiosny, bo wtedy się Ziemia znowu się obudzi, rozwinie pąki drzew i przyozdobi łąki kwieciem…..