Strona główna » Zamyślenia » Ballada o chłopcu przydrożnym – 1.08.2020 r.

Ballada o chłopcu przydrożnym – 1.08.2020 r.

1 sierpnia 2020

Podobno anioł kulawy
wziął go przykro za włosy i sprężynę niewidoczną tknął.
Jak zabawkę, jak brzęczący badyl
zasadził na kilometrze szesnastym.

Potem anielskie wargo otworzył,
długo patrzał
i odjął ręką swą.

Obok wąsatych w kołach wozów,
śmigieł blaszanej trawy,
nad rękami własnymi się mnożył,
zielenią powolną rósł
w głębokiej literze ust
chłopiec przydrożny.

Dzień po dniu go otwierał coraz zawilej i barwniej,
aż rzeczy nazywać począł – aby im w locie sprostać,
a gdy na chwilę go przykrył z rzeki idący cień trawy – –
zobaczył imię swe w palcach i święty ognik we włosach.

/Tadeusz Gajcy/

———————————————————————————————————————————————-

Zamyślenia

Brak komentarzy to “Ballada o chłopcu przydrożnym – 1.08.2020 r.”

Leave a Reply

(required)

(required)


Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.